MODERNIZACJA INSTALACJI - CZY WARTO ?
Przed remontem.
Dyskomfort cieplny zimą i problemy z ciepłą wodą to powody, dla których właściciele domu zdecydowali się zmodernizować centralne ogrzewanie. Dom (parterowy z poddaszem użytkowym) wybudowano osiemnaście lat temu. Wiadomo, że od tamtej pory wiele zmieniło się w dziedzinie techniki grzewczej, jak również technologii budowania.
Budynek, dość duży, bo o powierzchni użytkowej 300 m², ogrzewany jest gazem ziemnym. Instalacja centralnego ogrzewania oparta była na rurach stalowych, płytowych grzejnikach stalowych (cienka, pojedyncza płyta) oraz stojącym piecu Mazowieckich Zakładów Gazownictwa (moc 40 kW).
Najpierw ocieplenie poddasza
To był pierwszy etap termomodernizacji. Aby nie dewastować całkowicie zamieszkanego poddasza, właściciele zdecydowali się ocieplić je metodą wdmuchiwania sypkiego materiału izolacyjnego (blow-in). W płytach g-k wycinano otwory, przez które wdmuchiwane były pod wysokim ciśnieniem strzępki wełny mineralnej. Do tego celu służył wąż podłączony do specjalnego agregatu. Prace trwały 3 dni. Do ocieplenia poddasza (powierzchnia ok. 150 m²) zużyto 16 m³ materiału izolacyjnego. Cena 1 m³ wynosiła 300 zł, a więc całkowity koszt inwestycji to 4800 zł.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wymiana instalacji.
Początkowo plan był taki, że zostanie wymieniony tylko kocioł gazowy i ewentualnie grzejniki. Wybór kotła był prosty - ekonomiczny kocioł kondensacyjny z zasobnikiem - rozwiązujący problem także ciepłej wody. Instalatorzy polecili jednak rozwiązanie kompleksowe. grzejniki: na parterze grzejnik podłogowy w salonie i płytowy w holu oraz płytowy na poddaszu.
Przy remoncie pracowało dwóch instalatorów. Nową instalację starali się założyć najmniej inwazyjnie. Prace przebiegały sprawnie i trwały niecałe 2 tygodnie.
Koszty.
Cena (netto) kompletu materiałów w tym wiszącego kotła kondensacyjnego (moc 30 kW) z bezprzewodowym regulatorem pokojowym oraz zasobnikiem c.w.u (150 l) wyniosła ok. 21000 zł.
Koszty robocizny to:
Demontaż starej instalacji - 800 zł
Wykonanie komina - 200 zł
Podejście ciepłej wody, cyrkulacja - 800 zł
Wykonanie kotłowni - 2000 zł
Cena za jedno podejście grzejnika (200 zł x 17) - 3400 zł
Montaż grzejników (50 zł x 17) - 850 zł
Poziom instalacji c.o. - 400 zł
Pion instalacji główny (200 zł x 2) - 400 zł
Pion pośredni (100 zł x 3) - 300 zł
Koszt robocizny wyniósł - 8750 zł.
Efekt końcowy.
Przede wszystkim cieplej, ale i oszczędniej.
Woda jest cieplejsza, lepsze jest ciśnienie i nie ma jego spadków. Zasobnik o pojemności 150 l w zupełności wystarcza dla czteroosobowej rodziny. Co ważne, rachunki za prąd są zdecydowanie mniejsze - woda nie jest już podgrzewana elektrycznie.
Założeniem modernizacji było nie tyle oszczędzenie na ogrzewaniu, ale przede wszystkim komfort cieplny zimą. Przed remontem temperatura 20°C była niemożliwa do osiągnięcia (niezależnie od ustawienia pieca).
Rachunek za dwa pierwsze miesiące sezonu grzewczego był niższy od zeszłorocznego (za ten sam okres).
Ostateczny bilans będzie można jednak przeprowadzić na koniec zimy, ale już teraz wiadomo, że modernizacja przyniosła i jedno i drugie: oszczędność energii i ciepło w domu.
Warto było.
Zdecydowano więc wymienić również całą instalację - miedziane rury o mniejszym przekroju (niż stalowe) miały zwiększyć efektywność rozwiązania. Nowe rury na parterze udało się poprowadzić pod podłogą, natomiast na poddaszu są one widoczne (przechodzą tuż nad podłogą). Dołożono także
Mało sprawny kocioł, grzejniki o małej powierzchni grzewczej, a także zbyt mała ich ilość (np. kuchnię, jadalnię, salon oraz hol - w sumie powierzchnię ok. 90 m² - ogrzewał tylko jeden podwójny grzejnik) - w rezultacie w domu było zimno. Do tego trzeba jeszcze dodać źle ocieplone poddasza - tutaj temperatura zazwyczaj nie przekraczała 17ºC.
Problemem domowników było też korzystanie z ciepłej wody. To wynik chyba zupełnie nieprzemyślanej decyzji lub po prostu braku wiedzy instalatora, jak i samych właścicieli. Otóż kuchnia zaopatrywana była w ciepłą wodę z przepływowego podgrzewacza gazowego, i takie rozwiązanie można w zasadzie przyjąć. Natomiast za ciepłą wodę w dwóch łazienkach (na parterze i poddaszu) odpowiedzialny był podgrzewacz elektryczny zamontowany w łazience na dole. W efekcie uniemożliwiało to korzystanie z obu łazienek jednocześnie. Jeśli ktoś korzystał z ciepłej wody na dole, nie było to już możliwe w łazience na poddaszu, a więc posiadanie dwóch łazienek praktycznie mijało się z celem.
Tegoroczne mrozy są najlepszym sprawdzianem przeprowadzonej termomodernizacji. Efekt? W domu jest wreszcie ciepło. Na parterze utrzymywana jest temperatura 20°C (taka ustawiona jest na regulatorze). Natomiast na poddaszu jest cieplej o stopień, dwa - głowice termostatyczne przy grzejnikach najczęściej muszą być przykręcane.
Z ciepłej wody można korzystać z kilku punktów poboru jednocześnie.
źródło: www.e-instalacje.pl




















